Spełniona samotność

Bez związków, bez doświadczania miłości i bez obdarzania miłością marniejemy, upadamy i umieramy. Rośniemy dzięki naszym związkom i rozwijamy się dzięki nim, zarówno w przyjmowaniu jak i w dawaniu.

Jest jednak coś dziwnego. Otóż, im większej grupie ludzi dajemy, im


więcej ludzi dziękuje nam za to tylko, że coś, co powiedzieliśmy, zrobiliśmy, wycierpieliśmy i osiągnęliśmy, coś, czego doświadczyliśmy, pomogło im, wzbogaciło ich, pozwoliło im iść dalej, otworzyło przed nimi nowe możliwości i posłużyło im do osiągnięcia spełnienia, tym bardziej musimy się wycofać, tym bardziej samotni się stajemy i tym bardziej samotni musimy być.

Dziecko z powodu samotności cierpi i nawet umiera. Ale samotność o której teraz powiedziałem, jest samotnością spełnioną. Ona nie izoluje, tylko ustanawia między nami i innymi ludźmi dystans, który czyni tę pełnię znośną i zapobiega jej wyczerpaniu. Wzrok kieruje się od jednostki ku czemuś, co wszystkich łączy i jednoczy. Dzięki temu odnawia się to, co umożliwia służenie jednostce, to co podtrzymuje dawanie i branie między nami i innymi.

Bert Hellinger

51 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie